ďťż
Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

Nie potrzeba bohatera

myśle, ze każdy akordeonista ma problem w postaci bólu pleców, krzywego kręgosłupa, obręczy barkowej, czy poprostu sie garbi. jak sobie radzicie z tym bądź co bądź ubocznym efektem gry. ??


heeeh a ile wasze cyje ważą ??

Tak w ramach zartu proponuję powiesić drugi akordeon na plecach to się wtedy wyrówna
i pograc tak w duecie Moja cyjka wazy ok 15 kilo...
convertor waży jakieś 13 kg..


NO TO TERAZ ZAMIAST KUPOWAC JEDNEGO BUGARIEGO BEDZIE TRZEBA DWA??! NO BO WAGA MUSI BYC TA SAMA, BO INACZEJ PRZODEM NAM WYJDZIE ;P NO TO PONAD PÓŁ BAŃKI TRZEBA BY BYŁO SZYKOWAC SPOKOJNIE
moja ukraina to ze 16 kilo lekko ma albo może i więcej

moja ukraina to ze 16 kilo lekko ma albo może i więcej

no to ładnie to co mam w tej chwili czyli radziecka 80-tka klawiszowa waży 10,2kg - wiem
bo z ciekawości ważyłem
nio to luksik taka waga
Ja u donca swoja wazylem na jego elektronicznej wadze,15 kg z malym hakiem.Na razie nie narzekam na bole plecow,oby tak dalej.Kregoslup to bankowo krzywy.

nio to luksik taka waga

też tak myślę dziś odebrałem "nowy" akordeon - polski wyprodukowany przez "Muzę" z Bydgoszczy też 80 basów i waży 12,8 kg !! a mówią że radzieckie to toporne
Na pewno bóle spowodowane są złą postawą podczas grania widzę to zwłaszcza jak jakiś młody gra na 120 która mu leży

Na pewno bóle spowodowane są złą postawą podczas grania widzę to zwłaszcza jak jakiś młody gra na 120 która mu leży

czyli coś takiego jak na załaczonym obrazku


http://www.youtube.com/watch?v=scxtkopu4zg
No coś takiego ale to jest bardziej skrajny przypadek
u mnie bólów kręgosłupa nie ma, ale garbie sie strasznie... spowodowane jest to tym że mój akordeon strasznie nisko leży i żeby przełączyć komina to musze sie nieźle schylic... no i jeszcze jak w innym temacie napisałem - głowe mam skierowaną w strone pomiędzy kominami a miechem to znowu sie garbie nie tylko przelączając komin...
ja zazwyczaj opieram sie o krzesło..
z tego co wiem to chyba tak nie można... znaczy mój nauczyciel jakbym sie opierał o krzesło to by mnie zdzielił przez łep
haha, opieranie się o krzesło strasznie wygląda, dlatego zawsze biorę krzesło bez oparcia.
ja nawet jak mam z oparciem to jestem tak nauczony że nigdy sie nie opieram... nawet próbowałem sie opierać to mi niewygodnie było:)
no ja się opieram tylko i wyłącznie wtedy kiedy mi się chce.
Ale i tak siedzę prosto i wyprostowany.
A stosujecie jakiś wspomagacz na lewą dłoń ?? Ja zakładam taką frotkę jak noszą tenisiści inaczej mi pasek basowy obciera wierzch lewej dłoni
"ja nawet jak mam z oparciem to jestem tak nauczony że nigdy sie nie opieram... nawet próbowałem sie opierać to mi niewygodnie było:)"

w sumie nawet przy niegraniu, a tylko siedzeniu z akordeonem jest to średnio wygodne i średnio dobrze wyglądające.

"A stosujecie jakiś wspomagacz na lewą dłoń ?? Ja zakładam taką frotkę jak noszą tenisiści inaczej mi pasek basowy obciera wierzch lewej dłoni "

z tym akurat żadnych problemów nie mam i żadnych "wspomagaczy" nie używam.
ja też nie używam nic.
Robię sobie większy "luz" :
Czasami palce mi się pocą ..
nio ale przy cwiczeniu mozna sie opierać, zeby tak kręgosłupa nie obciązac.
co do wspomagaczy ja chyba bede musiał sobie jakąs rekawiczke na lewą dłoń skombinować, bo nie moge swobonie poruszać sie po akordonie jak gram na mm.
Ja z tą frotką na rękę to dlatego wymyśliłem że w polskich akordeonach oryginalnie paski basowe są tylko z góry obszyte cienką skórą pod spodem jest jakaś skaja albo inny plastykowe coś udające skórę ten pasek jest bardzo twardy i dlatego tak obciera dłoń.Przy skórzanym pasku basowym pewno nie ma tego problemu - chyba pójdę do znajomego kaletnika i sobie zrobię taki pasek .
nio najlepsze sa oryginalne włoskie pasy, tam to masz miód malina jak w łóżeczku
ja nigdy nie miałem pasów takich żeby mi przeszkadzały czy cuś... zawsze miałem wygode:) w basach jedynym moim problemem jest to że jak jest motoryka, to nie na długo moge równe tempo utrzymać bo mi ręka "odpada"... mówie tu np. o pierwszej części I suity dziecięcej Solotarieva ... tam miałem duuuuuuży problem...
Dobrze jest zaczynać od radzieckiego akordeonu - tam to byś chłopie 5 minut wolnego tempa na podstawowych akordach nie zagrał nawet w Polskim po-prl-owskim sprzęcie basy nie chodzą tak ciężko ! To wina krótkich dźwigienek które naciskają popychacze tastatury - coś ruscy nie pomyśleli nad tym widocznie albo myśleli że każdy ma stalowe palce
jo, zrobili to specjalnie dla zachartowanych XD
albo specjalnie, zeby sie wytrenować na takich, a potem siup na włoskie i kombajn!!!!
Ostatnio jak moja cyja była remontowana miałem okazję pograć na weltmeistrze - dok. model amigo jest to sprzęt jednego mojego znajomego pamiętam jego słowa " Spokojnie z tymi basami bo mi je całkiem powciskasz do obudowy " ale za to moje basowanie się nie ma prawa zlewać - bo gdy basy chodzą ciężko - to trudno nie grać "staccato"
hahah, gorzej jak bedzie trzeba zagrac legato
co do tematu, uważam, ze dobrym rozwiązaniem na zmniejszenie tego nacisku na kręgosłup jest pasek przypinany poprzecznie, pod pachą, wiekszośc akordeon tak ma, ale jednak nie wszystkie. raczej te koncertowe lub te wykorzystywane w sm. a to jest dobry patent.
Ja dorobiłem sobie taki pasek na samym początku remontu swojej cyi nie chciało mi się szyć - więc na dwóch metalowych kółkach przeciągam go między szelkami akordeonu- bez niego nie wyobrażam sobie gry ! Dla mnie tylko pasy z poprzeczką mają rację bytu - zwykłe jak gra się na stojąco to jeszcze ujdzie ale na siedząco zjeżdżają mi z ramion - a lubię mieć pewnie umocowany akordeon !